Archiwum 02 kwietnia 2025


Dać sobie szansę
02 kwietnia 2025, 20:26

Tak mnie naszło..

Gdy zaczęłam przeglądać domy. Nie

 Gdy zobaczyłam zdjęcie dziewczyny chyba młodszej ode mnie pochylającej się wraz z mężem nad kolyska  w narożnej oszklonej  ścianie. I opisem że to trzeba przeżyć nie da się tego opisać. Wydawało mi się jakby chciala powiedzieć "mam wszystko". 

A co ja mam. Mam żal. Ze o wszystko muszę walczyć. 

Że nie mam w sobie takiego pragnienia by mieć dziecko.porownywalnego do tego jak psa. To uczucie jakim daze mojego psa. Dla niego bez problemu wstaje w nocy, wychodzę po niego pol podwórka Gdy szczęka po północy, by nic mu się nie stało.  By nikt mi go nie otrul. Dla niego byłabym w stanie oddać swoje życie. Wszystko co mam. 

Ludzie takie uczucia mają do swoich dzieci. Ja nawet  męża nie darze takim uczuciem. 

Ale pomyślałam sobie ze tez bym tak chciała. Pomyślałam że zasługuje na takie szczęście. 

Potem Gdy rozmawiałam z mamą  temat zszedł na dzieci. I mówię do mamy że to cud że gatunek ludzki przetrwał.  Ze jest mega ciężko. I mama odpowiedziała mi że to jest inaczej jak nosisz pod sercem dzieciątko wyczekane od ukochanego mężczyzny. 

 I tak mi się smutno zrobiło. Bo kiedy patrze na męża nie widzę już ukochanego mężczyzny. Widzę człowieka który zostawił by mnie samą w ciąży beż wsparcia, bez jakiejś troski o swoją kobietę. I widzę jaki teraz jest dla młodego. 

 Chciałabym dać sobie szansę. Na szczęście. Ale wstydzę się i boję odejść. A z drugiej strony nie chce tego ciągnąć. A potem kiedy jesteśmy razem i gadamy jest ok. Ale i tak widzę że on wszystko sam . Nic razem..