01 kwietnia 2025, 20:35
Zdobilo mi się głupio. Kiedy powiedział że nie wspomniałam o tym ze chxe z nim być bo go kocham, zależy mi na nim.
Nie wspomniałam, mówiłam głównie p tej stronie materialnej.
Zaczęłam się zastanawiać dlaczego. Dlaczego nie wspomniałam o tym i czy lub jak bardzo jeszcze go kocham.
Więc. Nie wspomniałam bo moja miłość nie kest już taka silna jak kiedyś, kiedy siebie okłamywałam. Nie wspomniałam bo ostatnio ciągle mam dość życia z nim, atmosfery w domu, krzyku, prostowania młodego. Nie wspomniałam bo już nie chce mi się starać kiedy nie widzę żeby jemu zależało. Samotne wieczory, rozmowy o tym co konieczne lub samochodach i pracy. Ciężko jest cały czas żyć dla kogoś. Jeśli ktoś nie żyje dla Ciebie, a zwiazek polega na zaspokajaniu jego potrzeb i wymienianiu się usługami. Nawet jeśli Ty tego chcesz i wychodzi to od Ciebie. Ale nie jako coś wyproszonego tylko coś co chce się dać drugiej osobie.
I jeszcze czy i jak bardzo go kocham.
Kocham, Ciężko mi sobie wyobrazić życie bez niego. Ale zaczynam to robić. Bo nie chce żyć bez uczucia że jestem dla kogoś ważna żeby mu gotować I sprzątać a jako partner w życiu. Nie chce żyć w nerwach prosząc się o przytulenie sex czy całusa. To powinno być naturalne. Wsparcie powinno być naturalne. Chce kogoś kto będzie mnie wspierał nie ograniczał