10 lutego 2025, 21:59
Dziwne uczucie, kiedy znowu myślisz sobie ze w sumie czemu by nie dać sobie szansy spróbować. Spróbować znaleźć prawdziwe szczęście. Kiedy czytasz, że prawdziwa miłość jest wtedy gdy
"(...) patrzysz na tę osobę
w jej najzwyklejszym wydaniu -
w starym swetrze,
z roztrzepaną fryzurą,
robiącą najprostsze rzeczy.
I czujesz...
spokój.
(...)"
i mam tak czasami kiedy sie zatrzymuje z tej gonitwy.
patrze na niego i mysle ze go kocham. Kiedy się usmiecha, kiedy moje durne pomysly i zarty powoduja usmiech na jego twarzy.
Ale brakuje mi tego poczucia
"(...) To poczucie, że wróciłeś do domu.
Że możesz wreszcie odetchnąć.
Że nie musisz udawać.
To śmiech z niczego.
To wspólne milczenie.
To wzrok, który rozumie bez słów.
To dłoń, która wie, kiedy potrzebujesz wsparcia.(...)"
Choć po 10 latach razem ciężko by nie było tego
"(...)To świadomość, że ktoś zna
wszystkie twoje niedoskonałości,
wszystkie twoje dziwactwa,
całą twoją historię.(...)".
Czy da się mieć wszystko?
Dziś stojąc w łazience pół serio pół żartem rozmawialiśmy i mówię do niego ze chce rozwodu, bo ciągle tylko słyszę ze coś mogę lub nie, że mam być cicho, albo mam nie mówić.
Wiec jak to jest. Bycie samym daje nam większą swobodę, brak ograniczeń ze strony drugiej osoby.
Ale czy jesteś w stanie znisc samotność.
Czy łatwiej jest zostać? By nie czuć bolu rozstania, samotności, poczucia straty tego co się miało.
Choć nie miało się wszystkiego czego się potrzebowało.
P.