Wtedy pytamy
16 marca 2025, 23:02
Tak sobie mysle. Pyta czy było mi dobrze. Nigdy nie pyta. Albo muszę mu powiedzieć żeby zapytał. Zainteresował się . Bo ja pytałam za każdym razem. Bo chciałam by było mu dobrze, bo działało na mnie i podniecało mnie jego podniesienie.
Leżałam.. czułam że coś jest nie w porządku. Mogłam powiedzieć znowu homorony. Ale nie wiem czy to było to. I kiedy zapytał czy było mi dobrze. Kropki się połączyły. Zawsze powtarzał że tego chce. Ale nigdy nie pytał. Nie upewniał się. Bo był pewien swego? Nie wiem.
Uświadomiłam sobie. Że skoro nie pytał. To nie chciał wiedzieć. To nie było to dla niego ważne. A chcemy wiedzieć o tym co dla nas jest ważne. Wtedy pytamy...
Dodaj komentarz